czwartek, 5 lutego 2015

Bankructwo biura podróży. Co robić?


Co robić, gdy biuro podróży w którym mieliśmy wykupione wakacje, czasem wakacje naszego życia, nagle upada? Oczywiście dla nas jest to niespodziewane. Dla ludzi z biura nie koniecznie. Jednak wakacje są ciągle sprzedawane po to, aby załatać bieżące wydatki. Przyczyną tego typu zdarzeń jest niestety coraz mniej stabilny rynek. Każde buro podróży musi liczyć się ze zmiennością gospodarki i koniunktury. Problemy miewają wszyscy obecni w tej branży. Nawet tak renomowane biura jak Selectours czy Orbis Travel. Jednak dzięki odpowiedniej znajomości zagadnienia możemy wyjść z całej sytuacji obronną ręką. Co jest niezwykle ważne w przypadku, gdy wakacje były drogie i miały mieć miejsce na końcu świata, jak na przykład czartery jachtów. Czarnogóra nie będzie w tym wypadku szczególnie droga, chociaż, pieniądz to pieniądz. Jednak, jeśli dotyczy to Tajlandii, to kwota może być dosyć wysoka. Niektóre wycieczki są bardzo drogie, szczególnie niektóre rejsy. Karaiby są tego chyba bardzo dobrym dowodem.


Niestety odzyskanie środków wpłaconych na poczet naszych wakacji nie jest takie proste. Przede wszystkim dopiero po roku od ogłoszenia upadłości przez dane biuro, możemy realnie dociekać odszkodowania, ponieważ tyle czasu zajmuje oszacowanie przez Urząd Marszałkowski, jakie szkody zostały poczynione i kogo te szkody dotyczą. Gdy Urząd dokona kalkulacji, będzie wiedział jaka kwota pozostała do rozdysponowania z sumy gwarancyjnej. Ta kwota zostanie dopiero później przelana na konta poszkodowanych w ramach ubezpieczenia. Trwa to niestety dosyć długo. Przykładowo, gdy upadło znane biuro podróży cztery lata temu, poszkodowani odzyskali swoje pieniądze dopiero po półtora roku od ogłoszenia upadłości.


Urząd Marszałkowski to bardzo ważna instytucja w kontekście tej sytuacji, ponieważ, jeśli biuro podróży ogłosi upadłość w trakcie trwania naszych wakacji, np. w Grecji czy Egipcie, najpierw kontaktujemy się właśnie z Urzędem Marszałkowskim, ale w tym województwie, w którym zarejestrowane jest nasze biuro podróży. Zgodnie z prawe, ten urząd ma zagwarantować nam powrót do kraju. Oczywiście nie za darmo. Wykorzystuje środki gwarancji ubezpieczeniowej danego biura. Pozostałą część kwoty jest następnie wypłacana poszkodowanym turystom, zgodnie z tym, co napisałem wcześniej. Trzeba pamiętać o swoich prawach i umieć je egzekwować, szczególnie w przypadku drogich i bardzo drogich wycieczek, takimi są bez wątpienia rejsy. Czarnogóra może droga nie jest, ale Seszele, czy Karaiby już swoją cenę mają.


Oczywiście aby mówić o wypłaceniu jakiegokolwiek odszkodowania, musimy mieć pewność, że biuro jest ubezpieczone. Gwarancję bankową czy ubezpieczeniową musi posiadać każda tego typu instytucja. Ponieważ jest to prawnie uregulowane. Aby uniknąć przykrych sytuacji, polecam zainteresować się wszelkimi forami internetowymi dotyczącymi podróży czy wakacji. Znajdziemy tam wiele rzetelnych informacji o tym, jak wyglądały interesujące nas wakacje oraz opinie co do jakości świadczonych usług, takich jak standard noclegu, poziom ekipy, która się nami zajmuje oraz, przede wszystkim to, czy świadczone usługi były zgodne z umową. Czasem można znaleźć ciekawe kwiatki, na przykład to, że ilość gwiazdek w danym hotelu kompletnie nie przekłada się na jakość danego noclegu. I wiele, wiele innych.

Więcej informacji na: http://wakacjewgdansku.com.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz