Jak już pisałem we wcześniejszych postach, czartery jachtów
są coraz popularniejsze. Coraz częściej udajemy się na wakacje żaglówką a celem
podróży nie jest już drugi brzeg Mazurskiego jeziora, ale na przykład
Chorwacja, Sycylia, Korsyka czy nawet Tajlandia. Ceny wbrew pozorom nie są
wygórowane. Jednak do takiego rejsu trzeba się przygotować. Dlatego przed samym
rejsem odbywają się podstawowe, zazwyczaj kilkugodzinne szkolenia żeglarskie ISSA dla początkujących. Zazwyczaj dotyczą tego,
jak poruszać się po jachcie i jak go bezpiecznie obsługiwać. Jednak, warto
zadbać o niewielkie przygotowanie we własnym zakresie. Oczywiście ich zakres ma niewiele wspólnego ze szkoleniami, takimi jak na przykład: kurs src.
Przede wszystkim nie używać walizek. Na jachcie są po prostu
nie praktyczne, gdyż zajmują dużo miejsca. Trudno, niewygodnie się je przenosi.
Najlepiej spakować się w worek lub torbę. Rzeczy tak zwinięte zajmują niewiele
miejsca. Warto jest wykupić ubezpieczenie, każda firma zajmująca się
organizowaniem rejsów posiada podpisaną umowę z konkretnym ubezpieczycielem i
zapewnia załatwienie wszelkich formalności przed wypłynięciem. Oczywiście
istnieje możliwość ubezpieczenia się we własnym zakresie. Z dokumentów, warto
zabrać między innymi posiadane książeczki żeglarskie, ponieważ, dzięki temu, po
rejsie kapitan będzie w stanie wpisać nam kolejny rejs i zwiększyć tym samym
nasz staż żeglarski. O gotówce lub karcie płatniczej nawet nie wspominam.
Jedną z niezbędnych rzeczy jest sztormiak, czyli
nieprzemakalne spodnie na szelkach połączone z kurtką z kapturem. Jest
nieprzemakalny i musi nam to gwarantować. Warta trwa zazwyczaj kilka godzin i
jeśli akurat pada deszcz, musimy mieć na sobie coś, dzięki czemu nie zmokniemy.
Sztormiak, z wiadomych względów, powinniśmy doposażyć w kalosze. Jeśli chodzi o
ubrania, to powinniśmy zabrać ciepłe rzeczy, które podczas niskich temperatur
zagwarantują nam komfort. Ale należy pamiętam o odpowiedniej ilości odzieży. Może
zdarzyć się, że fala wedrze się na pokład. Musimy być na to przygotowani i
jeśli zajdzie potrzeba, mieć możliwość przebrania się w drugi a nawet trzeci
komplet odzieży. Należy również zabrać kąpielówki/strój kąpielowy.
W przypadku higieny osobistej, warto nabyć kosmetyczkę,
która pomieści wszystkie niezbędne kosmetyki. Nie warto brać mydła w kostce. Ja
zawsze brałem żel pod prysznic. Chyba najlepiej się sprawdzał. Powinno się
zabrać krem UV, ponieważ na morzu promienie słoneczne odbijają się od tafli
wody i docierają do nas. Jest to uciążliwe i męczące. Moim zdaniem, krem UV i
dobre okulary przeciwsłoneczne to podstawa.
Jeśli chodzi o akcesoria, takie jak latarka, telefon komórkowy,
czy okulary. Trzeba wszystko zaopatrzyć w sznureczki. Telefon oczywiście
powinien być wodoodporny. Okulary, najlepiej dopasowane (trzeba wziąć ze sobą
dodatkową parę – na wszelki wypadek). Latarka czołówka. Wszystko musi być odpowiednio
przywiązane do obrania, aby nie wypadło nam z ręki albo po prostu aby nie
wyrwał nam tego wiatr.
I to by było na tyle z podstawowych rzeczy. Jeśli o czymś
pominąłem, dajcie znać w komentarzach.
(Oczywiście, w zależności od tego, gdzie płyniemy, nasze
oporządzenie będzie się zmieniało. Inaczej będzie wyglądało na Mazurach czy
Bałtyki a inaczej, gdy zdecydujemy się na ciepłe kraje i czarter Tajlandia jest bardzo specyficznym miejscem i to co
przydałoby się na Bałtyku, nie koniecznie może mieć przełożenie na rejs do
Tajlandii)
Więcej informacji na zaprzyjaźnionym blogu: http://wakacjewgdansku.com.pl
Więcej informacji na zaprzyjaźnionym blogu: http://wakacjewgdansku.com.pl





